Polki na Islandii …kulinarnie – część pierwsza

Jak wiecie, niedawno miałam przyjemność wziąć udział w projekcie Olgi prowadzącej bloga Polka na Islandii. Olga zapytała nas, dziewięć dziewczyn posianych po różnych krańcach wyspy – jak żyje się w takich miejscach? Kiedy w Polsce skok do Żabki po czipsy i piwo jest czynnością dość powszechną, to na Islandii zakup jajek po godzinie 20 może…

Na jesienne pocieszenie, czyli curry i czekolada

Znacie pewnie ten paradoks, że im człowiek ma więcej czasu, tym mniej robi? I jest jakiś taki rozwleczony i wymemłany przez netfliksy i kanapy. Po powrocie z Polski czekała nas przymusowa kwarantanna i wtedy sobie obiecałam, że przez ten tydzień zrobię tyle, nagotuję tyle i w ogóle wyprzedzę kalendarz. Jak bardzo się myliłam. Pranie zajęło…

Batony mocy na Nordyckie Wakacje

Z mojej perspektywy, bardzo osobistej, przeklinam to lato jak tylko się da. Już byłam w ogródku, już witałam się z formą, aż tu nagle masz trolu placek – kolejna kontuzja. Ludzie z wyższym poziomem optymizmu we krwi powiedzą, że to idealne lato na wszelkie niedomagania, bo biegi są i tak odwołane. Przyznam im rację i…

Skyrkaka z białą czekoladą

Lato w pełni, a ja nie mogę przestać piec polskiej chałki, czy drożdżowego. Nadeszła w końcu ta chwila, kiedy nabrałam ochoty na ser. Tym razem nie było to pragnienie pieczonego sernika oreo, który niezmiennie uwielbiam od lat, lecz lekkiego „desernika”, bowiem skyrkaka za taki uchodzi. W większości tradycyjnych przepisów islandzkich nie używa się żelatyny, dlatego…

Austurland

O tym, że nieładnie jest podsłuchiwać wszyscy wiemy. Niestety nie mogę się temu oprzeć. Po prostu uwielbiam słuchać Islandczyków, choć zdarza się, że nie mówią najpiękniejszą islandczyzną. W ciągu dwóch minut doświadczam sprzecznych emocji. Duma miesza się z paniką, jak wiele i jak nie wszystko jeszcze rozumiem… To akurat zrozumiałam i w duchu panu przytaknęłam….

Be kind like kindur – czyli dlaczego owce są tak miłe dla Islandii

To, że owiec na Islandii jest więcej niż mieszkańców już wszyscy wiemy. Ciągle mnie zaskakuje jak wiele osób powtarza ten wyświechtany frazes. Jest na równi irytujący, jak ten mówiący, że na Islandii nie ma drzew. Nie liczyłam nigdy ani owiec, ani drzew, wiem natomiast jedno: by nie te owce, to dziś nie byłoby Islandii. To…

Hafrakex, czyli opuszczona Islandia

Nigdy nie należy brać islandzkiej pogody za pewnik, ale w piątek pogoda wyglądała obiecująco na nadchodzącą niedzielę (sobota była szara, choć ciepła), dlatego postanowiliśmy na chwilę zapomnieć o siedzeniu w domu i wybraliśmy się krótką wycieczkę do miejsc, które już znamy, ale lubimy odwiedzać. W tym roku (a przynajmniej tego lata), jak zapowiedziały służby, Islandczycy…

Zaraza podana na zimno, cz. 2: Islandia gotuje!

Dziś na Islandii obchodzimy Sumardagurinn fyrsti – czyli pierwszy dzień lata. To jedno z najważniejszych świąt w całym roku, co oznacza, że większość pracowników cieszy się dniem wolnym od pracy, aczkolwiek stawka świąteczna zawsze brzmi kusząco (w miejscach, które są otwarte, ponieważ szkoły, urzędy i większość sklepów jest zamknięta). Legendarną cechą tego dnia jest zawsze…

Zaraza podana na zimno

Ten post nie miał nigdy prawa powstać, głównie dlatego, że nie ma nic wspólnego z kuchnią islandzką, a ja nie chciałam nigdy wychodzić poza te tematy. Również dlatego, że jeszcze pół roku temu słowo koronawirus ledwo istniało w naszych słownikach, dlatego nie byłoby o czym pisać. Ale zwyczajnie: jestem po prostu zła, tak po ludzku…