Mądrość ukryta w czekoladzie – Páskaegg

Okrutna prawda jest taka, że im później w danym roku wypadają święta Wielkanocne, tym większa szansa, że nie pójdę na święconkę w kozakach. Dopiero co otrząsnęłam się po Bożym Narodzeniu, dojadam Milki, przywiezione z Polski, których termin przydatności do spożycia nieuchronnie się zbliża, a islandzkie markety już od początku lutego każą mi kupować czekoladowe jajka!Czytaj dalej „Mądrość ukryta w czekoladzie – Páskaegg”

Ís land, czyli najlepsze lody na świecie

To była piękna niedziela, pierwsza prawdziwie wiosenna, kiedy mogłam schować rękawiczki do torby i założyć okulary przeciwsłoneczne (a nawet zmienić okrycie wierzchnie). Bez okularów byłoby ciężko, zważywaszy na to jak słońce na Północy daje czasem popalić. Byłam pewna od samego świtu, że pójdziemy na spacer. Trzeba było tylko poczekać, aż wybije magiczna godzina 11. Zapytacie:Czytaj dalej „Ís land, czyli najlepsze lody na świecie”