W poszukiwaniu utraconej wiary

Od jakiegoś czasu czułam, że muszę przełamać tę ciszę, która sieje tutaj niemałe spustoszenie nie oszczędzając przede wszystkim samego autora. Od ostatniego wpisu minęło już kilka chwil. Stąd ten moment żałosnego usprawiedliwienia się, chyba przede wszystkim przed sobą. Słowo motywacja zostało już chyba odmienione przez wszystkie możliwe przypadki: i te polskie i islandzkie, osoby, liczbyCzytaj dalej „W poszukiwaniu utraconej wiary”