Sörur

Absolutne królowe islandzkich Świąt. Trochę tajemnicze, bo rzadko można je kupić w sklepie, a w nie każdym domu zostaniecie nimi poczęstowani. Robienie sörur wymaga wszystkiego tego, czego ja nie posiadam: cierpliwości, precyzji, logiki i zachowaniu zimnej krwi kiedy w mikserze za dużo się dzieje. Od czterech lat korzystam z tego samego przepisu i choć kusi mnie,…

Ris a la mande

W tym tygodniu zabrakło fascynujących wydarzeń, dlatego czuję dziwną pustkę dzieląc się z Wami jedynie przepisem. Choć z drugiej strony… w końcu dostałam własny egzemplarz naszej książki „Codziennie jest piątek. Szczęście po nordycku. Sztuka celebrowania każdej wolnej chwili”! Mogę nareszcie podziwiać zdjęcia, które zrobiłam w tym roku podróżując po Islandii, zdjęcia mojego najbliższego otoczenia, moich…

Jólakaka w dwóch wersjach

Wczoraj rozpoczęłam kolejną dekadę życia i chociaż nie lubię robić podsumowań i planów, spisu sukcesów i porażek, osiągnięć i strat, to wczoraj pomyślałam przez chwilę w tych kategoriach. Nie cofałam się zbytnio do tyłu, bodajże rok, czy dwa lata. Po pierwsze, niedawno moje nazwisko pojawiło się na rynku wydawniczym dzięki książce „Codziennie jest piątek”, w…

Adwentowe przekąski

Tak jak obiecałam, oto przed Wami pierwszy wpis z serii adwentowych przepisów. Bardzo mi się spodobał mój genialny pomysł, aby w tym roku pozwolić sobie na małe przyjemności jeszcze zanim zacznie się adwent, i tym sposobem wypróbowałam parę przepisów i zjedliśmy ponad pół kilo korzennych ciasteczek (jak do tego doszło – nie wiem). Na Islandii…

Polki na Islandii …kulinarnie – część pierwsza

Jak wiecie, niedawno miałam przyjemność wziąć udział w projekcie Olgi prowadzącej bloga Polka na Islandii. Olga zapytała nas, dziewięć dziewczyn posianych po różnych krańcach wyspy – jak żyje się w takich miejscach? Kiedy w Polsce skok do Żabki po czipsy i piwo jest czynnością dość powszechną, to na Islandii zakup jajek po godzinie 20 może…

Na jesienne pocieszenie, czyli curry i czekolada

Znacie pewnie ten paradoks, że im człowiek ma więcej czasu, tym mniej robi? I jest jakiś taki rozwleczony i wymemłany przez netfliksy i kanapy. Po powrocie z Polski czekała nas przymusowa kwarantanna i wtedy sobie obiecałam, że przez ten tydzień zrobię tyle, nagotuję tyle i w ogóle wyprzedzę kalendarz. Jak bardzo się myliłam. Pranie zajęło…

Batony mocy na Nordyckie Wakacje

Z mojej perspektywy, bardzo osobistej, przeklinam to lato jak tylko się da. Już byłam w ogródku, już witałam się z formą, aż tu nagle masz trolu placek – kolejna kontuzja. Ludzie z wyższym poziomem optymizmu we krwi powiedzą, że to idealne lato na wszelkie niedomagania, bo biegi są i tak odwołane. Przyznam im rację i…

Skyrkaka z białą czekoladą

Lato w pełni, a ja nie mogę przestać piec polskiej chałki, czy drożdżowego. Nadeszła w końcu ta chwila, kiedy nabrałam ochoty na ser. Tym razem nie było to pragnienie pieczonego sernika oreo, który niezmiennie uwielbiam od lat, lecz lekkiego „desernika”, bowiem skyrkaka za taki uchodzi. W większości tradycyjnych przepisów islandzkich nie używa się żelatyny, dlatego…

Austurland

O tym, że nieładnie jest podsłuchiwać wszyscy wiemy. Niestety nie mogę się temu oprzeć. Po prostu uwielbiam słuchać Islandczyków, choć zdarza się, że nie mówią najpiękniejszą islandczyzną. W ciągu dwóch minut doświadczam sprzecznych emocji. Duma miesza się z paniką, jak wiele i jak nie wszystko jeszcze rozumiem… To akurat zrozumiałam i w duchu panu przytaknęłam….