Skyrkaka z białą czekoladą

Lato w pełni, a ja nie mogę przestać piec polskiej chałki, czy drożdżowego. Nadeszła w końcu ta chwila, kiedy nabrałam ochoty na ser. Tym razem nie było to pragnienie pieczonego sernika oreo, który niezmiennie uwielbiam od lat, lecz lekkiego „desernika”, bowiem skyrkaka za taki uchodzi. W większości tradycyjnych przepisów islandzkich nie używa się żelatyny, dlatego…

Be kind like kindur – czyli dlaczego owce są tak miłe dla Islandii

To, że owiec na Islandii jest więcej niż mieszkańców już wszyscy wiemy. Ciągle mnie zaskakuje jak wiele osób powtarza ten wyświechtany frazes. Jest na równi irytujący, jak ten mówiący, że na Islandii nie ma drzew. Nie liczyłam nigdy ani owiec, ani drzew, wiem natomiast jedno: by nie te owce, to dziś nie byłoby Islandii. To…

Zaraza podana na zimno, cz. 2: Islandia gotuje!

Dziś na Islandii obchodzimy Sumardagurinn fyrsti – czyli pierwszy dzień lata. To jedno z najważniejszych świąt w całym roku, co oznacza, że większość pracowników cieszy się dniem wolnym od pracy, aczkolwiek stawka świąteczna zawsze brzmi kusząco (w miejscach, które są otwarte, ponieważ szkoły, urzędy i większość sklepów jest zamknięta). Legendarną cechą tego dnia jest zawsze…

Islandia jest kobietą – Konudagur

Do dziewczyn, do kobiet, do matek, do córek, które słyszą w sobie kotłującą się muzykę: proszę, odezwijcie się. Musimy usłyszeć wasze głosy. -fragment mowy oskarowej Hildur Guðnadóttir, zdobywczyni nagrody za ścieżkę dźwiękową do filmu Joker Odkąd ją poznałam, Islandia jest dla mnie zawsze kobietą. Nie tylko z punktu widzenia polskiej gramatyki. Nigdy nie myślę o…

Lummur

Nie o taką zimę w tym roku walczyłam. Taką, gdzie topnieje śnieg, potem woda zamarza, zamieniając się w jedną wielką szklankę, następnie znowu topnieje, dodając do tego huraganowe wiatry. Dzień bez ostrzeżenia pogodowego jest dniem straconym. Cały czas się zastanawiam, czy to Islandia się na nas wściekła, czy ktoś (Ktoś?) wściekł się na Islandię? Czy…

Áramótaskaup 2019, czyli z czego śmieją się Islandczycy w Sylwestra

Dopóki nie przeprowadziłam się na Islandię, nie wyobrażałam sobie, żeby jakiś program satyryczny mógł tak bardzo przykuć całe pokolenia do telewizora punktualnie o godzinie 22.30 w Sylwestra. Przecież w Polsce bale i domówki już są rozkręcone na całego! Przez 50 minut, podobnie jak podczas finału Eurowizji, islandzkie miasta i wsie zamierają,  śnieżyca hula po opustoszałych…

Hjónabandssæla – czyli rabarbarowy paradoks

Z rabarbarem na Islandii związana jest jedna rzecz, której pewnie nigdy nie zrozumiem. Magiczna. Rabarbar jest, ale go nie ma. Mamy dżemy, ciasta, syropy, puddingi i inne cuda, ale rabarbaru w sklepie nie znajdziesz. Nie jest uprawiany na skalę przemysłową i dowożony do sklepów. Jakim cudem zatem, prawie każda islandzka gospodyni posiada w zamrażarce kilogramową…

Kleinur, ástarpungar… czyli dobrze wysmażone

Muszę Wam się szczerze przyznać, że nie jestem jakąś zagorzałą fanką tych smażonych pączusi. W kulinarnej kulturze Islandii zajmują jednak bardzo ważne miejsce, dlatego nie sposób o nich zapomnieć na początku przygody z blogiem o islandzkiej kuchni. Do ástarpungar mam jednak sentyment, ponieważ był to pierwszy tradycyjny wypiek, który kupiłam w dziś już ulubionej piekarni…

Mądrość ukryta w czekoladzie – Páskaegg

Okrutna prawda jest taka, że im później w danym roku wypadają święta Wielkanocne, tym większa szansa, że nie pójdę na święconkę w kozakach. Dopiero co otrząsnęłam się po Bożym Narodzeniu, dojadam Milki, przywiezione z Polski, których termin przydatności do spożycia nieuchronnie się zbliża, a islandzkie markety już od początku lutego każą mi kupować czekoladowe jajka!…

Międzynarodowy Dzień Gofra

– czyli Alþjóðlegur vöffludagur O którym zapomniałam. Nawet nie wiedziałam, że istnieje. Wcale mnie to zresztą nie dziwi, skoro mamy Dzień Pizzy, Dzień Czekolady, Dzień Masła Orzechowego, to Dzień Gofra tym bardziej powinien mieć swoje miejsce w tym zacnym gronie. Jednakże historia tego dnia jest zapewne nieco inna niż pozostałych. 25 marca to w tradycji…