Heitt súkkulaði, czyli lekarstwo

Kilka dni temu dotarła do nas fantastyczna wiadomość. Łukasz Supergan, jako pierwszy Polak, przeszedł samotnie Islandię, rozpoczynając w Seyðisfjörður na wschodzie, a kończąc na półwyspie Snæfellsnes na zachodzie. Wyprawa trwała 5 tygodni. Kiedy pierwszy raz o niej usłyszałam, dawałam Łukaszowi z 2 tygodnie. W sztormie ledwo daję radę podejść na przystanek autobusowy  oddalony o jakieś…

Islandia jest kobietą – Konudagur

Do dziewczyn, do kobiet, do matek, do córek, które słyszą w sobie kotłującą się muzykę: proszę, odezwijcie się. Musimy usłyszeć wasze głosy. -fragment mowy oskarowej Hildur Guðnadóttir, zdobywczyni nagrody za ścieżkę dźwiękową do filmu Joker Odkąd ją poznałam, Islandia jest dla mnie zawsze kobietą. Nie tylko z punktu widzenia polskiej gramatyki. Nigdy nie myślę o…

Veganúar 2020 – czyli podsumowanie wegańskiego stycznia

Veganuary, czyli wegański styczeń ma dość młodą tradycję, ale szybko stał się popularny na całym świecie. Po raz pierwszy usłyszałam o tej akcji z dwa lata temu. Wiedziałam, że obok tych dziwnych ludzi, którzy nie jedzą mięsa, są jeszcze dziwniejsi, weganie, którzy nie jedzą nic i żyją bez tak bardzo potrzebnego do czegoś białka. Nie…

Lummur

Nie o taką zimę w tym roku walczyłam. Taką, gdzie topnieje śnieg, potem woda zamarza, zamieniając się w jedną wielką szklankę, następnie znowu topnieje, dodając do tego huraganowe wiatry. Dzień bez ostrzeżenia pogodowego jest dniem straconym. Cały czas się zastanawiam, czy to Islandia się na nas wściekła, czy ktoś (Ktoś?) wściekł się na Islandię? Czy…

Áramótaskaup 2019, czyli z czego śmieją się Islandczycy w Sylwestra

Dopóki nie przeprowadziłam się na Islandię, nie wyobrażałam sobie, żeby jakiś program satyryczny mógł tak bardzo przykuć całe pokolenia do telewizora punktualnie o godzinie 22.30 w Sylwestra. Przecież w Polsce bale i domówki już są rozkręcone na całego! Przez 50 minut, podobnie jak podczas finału Eurowizji, islandzkie miasta i wsie zamierają,  śnieżyca hula po opustoszałych…

Marengstoppar

Grudzień zaczął dość niespodziewanie, bo z dziesięcioma stopniami na plusie i sztormem, iście wiosennym. O nadchodzących świętach nie da się jednak zapomnieć na Islandii, głównie dzięki lampkom, które w nieprzyzwoitych ilościach atakują nas z każdego okna oraz coraz to częstszych prośbach o wyartykułowanie swojej listy życzeniowej z prezentami pod choinkę. I nawet w całej tej…

Kokkteilsósa, czyli islandzkie dobro narodowe

Od kiedy pamiętam, zawsze kojarzyłam coś takiego jak sos do sałatki z krewetkami, który nazywa się sos koktajlowy do krewetek, czy jakoś tak. A może całe danie – koktajl z krewetek? Ale byłam jeszcze za gówniana, żeby krewetki mi smakowały. I w sumie nie smakują za bardzo do dzisiaj. Moje życie nabrało (pełnego konserwantów) smaku,…

Döðlugott – daktylowy smakołyk

Dni stają się już coraz krótsze. Dzień budzi się coraz później, każdy poranny bieg zaczyna się i kończy w ciemności. Szczyty Hlíðarfjall i Súlur niemal całkowicie pokryły się świeżym śniegiem. Póki co, natura oszczędza Akureyri i oprócz cienkiej pokrywy kryształowego lodu na chodnikach, zima pozostaje tam, w górach. Następny tydzień zapowiada się ciekawie. Wiatr, śnieg,…

Londyn

Zrobienie takiego zdjęcia: było moim marzeniem odkąd zaczęłam uczyć się angielskiego w szkole podstawowej. I zawsze było mi nie po drodze, mimo że Londyn jest chyba najłatwiej dostępnym i najtańszym kierunkiem lotniczym na świecie. Odkąd mieszkam na Islandii stał się również punktem przesiadkowym, z którego mam nadzieję skorzystać jeszcze nie raz. Bilety z Keflavíku potrafią…

Peschiera del Garda i Bergamo

Che bello! Nie mogliśmy tego wykrzyczeć zaraz po wylądowaniu we Włoszech, bo za dnia przywitał nas przystanek autobusowy na lotnisku Orio al Serio w Bergamo, a do Peschiera del Garda dotarliśmy już po zmroku. Wybraliśmy się na krótki spacer przy Jeziorze, którego nie widać (w ciemności), ale przynajmniej zdążyliśmy nabrać ochoty na poweselny detoks –…